Łąka
- wieczorem ognisko - widok to typowy.
Jakże są wspaniałe ziemniaki pieczone
zwłaszcza, gdy szczęśliwym dzieciństwem kraszone!
Jeśli jest podmokła - wygląda jak z bajki,
gdy błękitem zdobią niezapominajki.
Na zalanej wodą - znajdziesz i kaczeńce
zdolne pięknem urzec Twe serce młodzieńcze.
Łąka tętni życiem - to raj dla owadów:
światem całym dla nich - ten kobierzec kwiatów.
Wśród nich się krzątają, fruwają i bzyczą
- czas ich biegnie prędzej - sekundy się liczą.
Złudzenia pryskają, gdy jesteśmy sami!
Tylko my się z czasem zbytnio nie liczymy,
dla nas się nie kończy... sami się łudzimy,
iż wszystko, co dobre - jeszcze jest przed nami:
Jednak - właśnie łąka dla Ciebie stworzona:
na niej swoje dla mnie otworzysz ramiona...
Zapomnimy wtedy o ziemi i niebie,
wystarczy nam tylko to, że mamy siebie.
Ja mam łąkę swojego dzieciństwa,jest to łąka wakacyjna z wakacji na wsi u kochanej cioci Józi:))Molekułka
OdpowiedzUsuńA widzisz? Tyle światów, ilu ludzi i w każdym jest coś, co także inni mają.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.