1/06/2019

Osiągnięcie

Osiągnięcie


Pewnie tak jak każdy myślę o przeszłości:
co mi się udało a co wręcz mnie złości.
Różnie przecież było, raz lepiej, raz gorzej,
jakie osiągnięcie w wierszu tym wyłożę?

W zawodowym życiu miałbym czym się chwalić
ale o tym nie chcę, nie chcę też się żalić.
Nie wszystko udało mi się, choć marzyłem
- czy byłem szczęśliwy? Jasne, nieraz byłem.

Ale to już przeszłość, czasy mej młodości,
pełne – co normalne – wielkich namiętności.
Czas nie zatarł wspomnień, w nich często buszuję
i chwile radości dzięki temu czuję.

Choć niedawno bardzo dałem się oszukać,
nadal swego szczęścia będę wszędzie szukać.
Brak osiągnięć w życiu to jest już czas przeszły:
jedno osiągnąłem: mam już wiek podeszły…

12/30/2018

Skojarzenia

Skojarzenia
(Z lamusa)


Burza

Grzmot dalekiej jeszcze burzy
- wiatr oszalał, pyłem prószy,
krople deszczu zabębniły
- ten scenariusz jest mi miły!

Pośród deszczu i błyskawic
siebie byliśmy ciekawi;
nasze dłonie niecierpliwe,
pocałunki czułe, tkliwe...

Twoje ciało tak pachniało
- ciągle było mi za mało.
Szczerość uczuć, chwilka życia
- a tak wiele do odkrycia!


Las


Zapach grzybów przypomina:
piękna była to dziewczyna!
Nie umiałem jej docenić,
a tak chciałbym wszystko zmienić...

Lasem żyła. Las chłonęła.
I z miłości wprost płonęła!
Lecz się ognia wystraszyłem,
swe uczucia przegoniłem.

Nasłuchuję, patrzę, szukam
- odpowiada cisza głucha.
Nie dostałem drugiej szansy;
z lasu wracam, lecz... „na tarczy”.


Potok


Słowa tłumi grzmiąca woda;
jak rozmawiać? - głosu szkoda.
Więc milczymy przytuleni,
zamyśleni, rozmarzeni.

Twoje myśli gdzieś szybują
- poznać moich - nie próbują.
Trudno. Patrzę w wartką wodę
i podziwiam twą urodę.

Lecz za szybko woda płynie:
nie ma śladu po dziewczynie!
Szmer potoku nadal słyszę...
Wolę to, niż martwą ciszę.


Kasztany


Z piosenki o żalu zostały
pachnące i mokre kasztany.
To wiosna ma była - nie jesień;
powracać wciąż do niej tak chce się.

Nie dałaś mi słowa wykrztusić:
tak pięknie umiałaś mnie zmusić
bym słuchał i marzył... o ciszy.
Dziś mówię, lecz nikt mnie nie słyszy.

I tylko zmoknięte kasztany...
Och głupi - wszak byłem kochany!
Co było - nie wróci; cóż, trudno.
Otworzę swe oczy na jutro.

12/24/2018

Spacer

Spacer


Wigilia za chwilkę – a kto mi zabroni
być tutaj z Tobą? Wszak czas mnie nie goni.
Jesteśmy dziś razem, bo tak obiecałaś.
Czy się także cieszysz? Czy nie tego chciałaś?

Wiatr robi co może by nam skrócić spacer
lecz mnie nie przestraszy, muszę się napatrzeć
na tę okolicę gdzie z Tobą przebywam.
Powiedz proszę prawdę: czy jesteś szczęśliwa?

Widzę, choć nie chciałbym – przestrach w oczach Twoich.
Coś mi chcesz przekazać, coś Cię niepokoi.
Nie mów nic, odgadnę, to moje zadanie:
pierwsze i ostatnie jest nasze spotkanie.

Jestem dużym chłopcem, przetrzymam tę chwilę
- jeszcze długo będę wspominał ją mile.
Przyjmij zatem tylko skromne me życzenia:
niech ktoś inny z Tobą spełni swe marzenia.


12/09/2018

Moje miasto

Moje miasto


To miasto czarodziejskie, przyzywa, mami, kusi
- kto nigdy go nie widział, przyjechać tutaj musi.
To w nim się urodziłem, tu żyję i pracuję
- choć różnie w życiu bywa – być tutaj potrzebuję.

Gdy idę ulicami, wspomnienia powracają,
radosne czy też smutne – zapomnieć się nie dają.
Jak każde miasto rośnie i z dnia na dzień pięknieje,
na dalsze dni szczęśliwe przywraca mi nadzieję.

Co z tego, że w mym sercu żal, smutek i tęsknota,
na radość, szczęście, miłość powraca mi ochota.
I chociaż w nim mieszkały – nieliczne, przyznam damy,
to jednak w moim mieście wciąż jestem zakochany!

11/23/2018

Święty Mikołaju

Święty Mikołaju:


Święty Mikołaju - list do ciebie piszę
Święty Mikołaju - dzwonki sanek słyszę.
Święty Mikołaju - wiatr me słowa niesie
Święty Mikołaju - czy coś mi przyniesiesz?

Proszę cię o jedno: nie przynoś mi rzeczy
lecz coś co strapienie i kłopoty leczy.
Coś co mi ubarwi i osłodzi życie
o czym każdy marzy, choć zazwyczaj skrycie.

Wiem wszak co mi trzeba: drobinę miłości
z nią przychodzi szczęście i radość zagości
w domu pustym bez niej. Przynieś Mikołaju
troszeczkę miłości a będzie jak w raju.

Niby skromne, proste te moje życzenia,
drobny strzęp uczucia - a tak wiele zmienia.
Ten fragment uczucia ciągle mi ucieka
chociaż bardzo pragnę i tak długo czekam.

Dzwonki sanek słyszę - spełnisz me życzenie?
Tak niewiele pragnę, tylko to marzenie...
Tylko to jest sensem dla mojego życia
tylko to wciąż dla mnie nie jest do zdobycia.

11/06/2018

X

X


Mniej odczuwam potrzebę pisania
Twoje serce mą przyszłość ochrania
rozsuwając przede mną zasłonę...
(A myślałem, że w smutku utonę)

Zmuszasz mnie, abym patrzył do przodu
nie szukając do zmartwień powodu.
Uczysz mnie, jak mam cieszyć się ciszą...
(Twoje słowa mnie pieszczą, kołyszą)

Dzięki Tobie istnieje już jutro;
gdy Cię słyszę, nadzieję mam (złudną?),
że dwie nogi i ręce wystarczą...
(Czyżbym liczył, że wrócę i z tarczą?)

Dajesz więcej, niż umiem docenić,
jednak czuję, że mogę to zmienić.
Będąc z Tobą - być może zapomnę...
(I bez wstrętu się w lustrze przeglądnę)

10/24/2018

Szczęście cd.

Szczęście cd.


Szczęście - dziwne słowo - wszyscy go szukają;
nie wiedzą, że szczęście wewnątrz siebie mają.
Owszem, znaleźć łatwiej może ta osoba,
co kochać potrafi, innym się podoba.

Ile komu szczęścia? Kto potrafi zmierzyć?
Może by na kartki? A może uwierzyć,
że na szczęście chuchać trzeba nieustannie,
bo gdy o nie dbamy - z nami pozostanie?

Kto uwierzyć może, że ma ile zechce,
ale mieć nie będzie, gdy innym dać nie chce?
Szczęście, jak podarek: cieszy, gdy dajemy
- więcej w tym radości, niż gdy dostajemy.

Szczęście - pomóc komuś, jeśli potrafimy.
Szczęście będzie z nami, gdy nim się dzielimy.
Szczęście chce być wolne - zamknąć go nie sposób.
Szczęście chce utrzymać bardzo wiele osób.

Złapać je za ogon? - tego też się nie da
lecz szczęściem być może nawet kromka chleba.
Słowo to potęga, szczęście przynieść umie;
rozweseli serce i samotnym w tłumie.

Jakże chciałbym umieć pomoc ofiarować
zamiast - tak, jak większość - głowę w piasek chować.
Chcieć i pomóc umieć, trudne to zadanie;
gdy komuś pomogę - dla mnie też zostanie:

Odrobina serca czyjegoś czułego
za chwile radości bez smutku szarego.
Jak bumerang szczęście wnet do mnie powróci,
ciągle będzie ze mną i mnie nie porzuci.

Do znudzenia w wierszu mym ciągle powtarzam:
szczęściem trzeba dzielić się, tak właśnie uważam.
Szczęścia tyle z zewnątrz tylko dostaniemy,
ile innym damy i dawać zechcemy!