Jaki
będzie 2021 rok?
O Roku Nowy – mam pytanie
(wszak wielu wieszczy nam zagładę):
Co nam przyniesiesz? Co się stanie?
Czy przeżyć ciebie damy radę?
Domyślam się – nic nie odpowiesz,
bo tylko płyniesz sobie w czasie.
Wierzę, że wróci dobre zdrowie
i żyć normalnie znowu da się.
Każdy „kowalem swego losu”?
- ileż ironii w tym stwierdzeniu.
Trzeba dać sercu dojść do głosu,
sprawdzić, co ciąży na sumieniu.
„Naprawiać świat” zacząć od siebie,
pomocnym być dla innych osób.
Na Ziemi było by jak w Niebie
- myślę, że to jedyny sposób.
PS:
Odkrywam świat bez Ciebie,
ścieżki splątane prostuję.
Choć nie jest mi jak w Niebie,
to źle się z tym nie czuję.